"Jest mi przykro i jestem zszokowany" - to pierwsza reakcja Michała Listkiewicza po zatrzymaniu Kazimierza F., członka zarządu PZPN. Prezes futbolowej centrali jest pewny, że aresztowanie nie ma związku z działalnością podejrzanego w ostatnim okresie, czyli udziału w Komisji Odwoławczej do spraw Licencji.
"Wszyscy członkowie zarządu są dorośli i muszą indywidualnie ponosić odpowiedzialność za swoje czyny" - dodaje Listkiewicz. Kazimierzowi F. zostaną najprawdopodobniej przedstawione zarzuty korupcyjne.
Zatrzymany był jedną z osób odpowiedzialnych za przyznawanie licencji na grę w polskiej lidze. To między innymi on jest sprawcą caego przedsezonowego bałaganu z pozwoleniami na grę w Orange Ekstraklasie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl