Odkąd nowym trenerem Newcastle został Sam Allardyce, piłkarze nie mają łatwego życia. Szkoleniowiec United katuje ich maszynami wibrującymi, które źle działają na ich żołądki. Zawodnicy załatwiają swoje potrzeby przed ćwiczeniami, bo jeżeli tego nie zrobią, to później czeka ich sprint w kierunku toalety.
Wibrujące maszyny to Power Plate pro5, niezwykle popularne wśród gwiazd show-biznesu. 10-minutowe ćwiczenia na takich platformach zastępują godzinne pakowanie na siłowni. Wszystko byłoby w porządku, gdyby te "wibratory" nie działały źle na żołądki piłkarzy.
To nie koniec pomysłów Allardyce'a. Były trener Boltonu nakazał klubowym medykom, by kupili olej wytwarzany przez strusie emu. Podobno jest świetny na kontuzje. Piłkarze Newcastle zastanawiają się tylko, jakie tym razem czekają ich skutki uboczne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane