To już jest koniec. Górnik Łęczna musi pogodzić się z grą w trzeciej lidze. Został do niej zdegradowany za udział w aferze korupcyjnej. Klub próbował się jeszcze odwołać od tej decyzji. Jednak bez skutku. Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim oddalił jego wniosek.
Sprawa ukarania Górnika Łęczna ciągnęła się już od paru miesięcy. Najpierw Polski Związek Piłki Nożnej (PZPN) wyrzucił klub z I do III ligi za korupcję,
później szefowie drużyny odwołali się od tego wyroku. Ale nic to nie zmieniło. Trybunał Arbitrażowy PKOl podjął ostateczną decyzję.
Działacze Górnika sami są sobie winni. Bo to przecież oni handlowali meczami. Poza tym poszli w zaparte, kiedy Wydział Dyscypliny PZPN badał sprawę korupcji w futbolu. Twierdzili, że klub jest czysty jak łza, mimo że wrocławska prokuratura zgromadziła dużo dowodów na korupcyjne praktyki w Górniku Łęczna.
Na szczęście Trybunał Arbitrażowy PKOl nie uwierzył w niewinność działaczy z Łęcznej i Górnik rozpocznie nowy sezon w trzeciej lidze.
Działacze Górnika sami są sobie winni. Bo to przecież oni handlowali meczami. Poza tym poszli w zaparte, kiedy Wydział Dyscypliny PZPN badał sprawę korupcji w futbolu. Twierdzili, że klub jest czysty jak łza, mimo że wrocławska prokuratura zgromadziła dużo dowodów na korupcyjne praktyki w Górniku Łęczna.
Na szczęście Trybunał Arbitrażowy PKOl nie uwierzył w niewinność działaczy z Łęcznej i Górnik rozpocznie nowy sezon w trzeciej lidze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|