Natomiast Po zremisowanym 1:1 meczu z Regginą przebywający w Stanach Zjednoczonych piłkarze Wisły Kraków wzięli udział w obchodach 80. rocznicy istnienia Wisły Chicago - pisze "Fakt".
Przyjazd Białej Gwiazdy to największe wydarzenie dla amerykańskiej Polonii od kilkunastu tygodni. Dlatego na każdym kroku wiślakom towarzyszy tłum polskich fanów. Nie inaczej było na
specjalnie zorganizowanym pikniku z okazji urodzin klubu. Zjawiło się na nim ponad tysiąc żądnych autografów kibiców.
Spore wzięcie u fanek miał napastnik Andrzej Niedzielan (28 l.), który składał swoje podpisy nawet na kobiecym ciele.
Nie zabrakło także nietypowych gości. Spore zaskoczenie wśród wiślaków wzbudził... sobowtór Elvisa Presleya, który szczególnie zainteresował Dariusza Dudkę. Strzelec bramki dla Białej Gwiazdy nie mógł przepuścić okazji i zrobił sobie zdjęcie z nietypowym gościem.
To jednak już koniec wycieczki. W niedzielę w nocy polskiego czasu wiślacy rozegrali drugi mecz w ramach Chicago Trophy z Sevillą, a już we wtorek wylądują w Krakowie. "To bardzo dobra drużyna i jest w tej chwili lepiej od nas przygotowana do sezonu" - chwali Białą Gwiazdę trener Hiszpanów Juan Ramos.