Artur Boruc ma wielkiego pecha. Niedługo zaczynają się mecze o wysoką stawkę, a polski bramkarz doznał kontuzji barku. Dlatego nie wystąpił w meczu Celtiku przeciwko włoskiej Parmie. Boruc na boisku nie pojawi się przez około trzy tygodnie.
"Robimy wszystko, by Artur jak najszybciej doszedł do siebie" - mówi przedstawiciel Celtiku Tommy Burns. "Jednak przy takiej kontuzji trzeba zachować wyjątkową ostrożność. Jedna zła diagnoza lekarska może bardzo zaszkodzić zawodnikowi" - dodaje.
Boruc na pewno nie wystąpi w pierwszych meczach szkockiej ekstraklasy. Ale to nie koniec. Prawdopodobnie opuści również spotkanie 3. rundy eliminacji piłkarskiej Ligi Mistrzów. Mecz ten Celtic rozegra 14 sierpnia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl