Jeden mecz Pucharu Intertoto, a tyle zamieszania. Słabe estońskie TVMK Tallin przegrało u siebie z równie słabym fińskim FC Honka Espoo 2:4. Ale o meczu głośno jest w całej Europie. Wszystko przez to, że estońscy bukmacherzy dużo płacili za zwycięstwo fińskiego zespołu. I stracili sporo pieniędzy, ale wiele wskazuje na to, że mecz był "ustawiony".
Wystarczy obejrzeć mecz, by nabrać podejrzeń. Klub z Tallina wszystkie bramki tracił w dziecinny sposób po stałych fragmentach gry. Estońscy dziennikarze są pewni, że ich zespół podłożył się rywalom. UEFA nie zlekceważyła tych doniesień i rozpoczęła już śledztwo w tej sprawie. Jak donoszą europejskie władze piłkarskie: zachodzi poważne podejrzenie "ustawienia" spotkania.
Prezydent estońskiego klubu zachowuje spokój. "Pozwólmy im badać całą sprawę, jak tak bardzo chcą. I tak niczego nie znajdą" - mówi. "A krach totalizatora nie jest w ogóle naszym problemem" - dodaje. Niech jednak powie to miejscowym bukmacherom...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl