Dziennik Gazeta Prawana logo

Bukmacherzy wymyślili, jak obejść srogi zakaz

16 sierpnia 2010, 06:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Firmy bukmacherskie uważają, że faworytem ostatniego meczu jest Polska
Firmy bukmacherskie uważają, że faworytem ostatniego meczu jest Polska/Inne
Firmy bukmacherskie wymyśliły, jak obejść ustawę hazardową. Nie mogą się reklamować ani sponsorować polskich drużyn, ale będą wykupywać programy lojalnościowe w polskich klubach.

Wszystko jest zgodne z prawem. Bukmacher kupuje od klubu pakiet biletów VIP lub super-VIP uprawniających do zaproszenia swoich gości do loży na stadionie. A ponadto za dodatkową opłatą ma możliwość wynajęcia sali konferencyjnej czy też rozegrania meczu z gwiazdami klubu.

Po wykupieniu tego typu usług bukmacher może je zaoferować nieodpłatnie swoim pracownikom, a w niektórych przypadkach też najlepszym klientom. W ten sposób klub zarabia na sprzedaży pakietów, a bukmacher legalnie poprawia wizerunek swojej marki.

Tydzień temu Lech Poznań podpisał nową umowę z firmą BetClic. Francuzi przez pół roku byli oficjalnym, strategicznym sponsorem klubu, ale po wejściu w życie ustawy hazardowej musieli się wycofać. Nowy kontrakt sprawia, że BetClic zamiast oficjalnym sponsorem Lecha staje się partnerem biznesowym.

– Podpisaliśmy umowę o współpracy. BetClic chce traktować nasz stadion jako miejsce swojej działalności – powiedział w rozmowie z „DGP” członek zarządu poznańskiego klubu Karol Klimczak.

Zgodnie z umową przedstawiciele firmy będą mieli możliwość zasiadania w loży VIP stadionu Lecha, organizowania na nim konferencji, wyjazdu na mecze pucharowe z drużyną, a nawet rozegrania meczu towarzyskiego z drużyną oldbojów Lecha.

Według naszych informacji bukmacher za ten pakiet zapłacił blisko 500 tys. zł. – BetClic nie może sprzedać biletów do lóż. Może natomiast wskazać osoby, które jako przedstawiciele firmy z tego programu lojalnościowego skorzystają – podkreśla Klimczak.

Takim przedstawicielem może być klient, który otrzyma od firmy bilet na mecz Lecha w postaci bonusu na przykład za serię trafionych zakładów. Według prawników będzie to forma marketingu bezpośredniego, który nie jest zakazany.

– Ustawa jest bardzo restrykcyjna, zabrania firmom, które organizują zakłady wzajemne, reklamy i promocji. Ale dopuszcza indywidualne informowanie – mówi nam Marcin Fijałkowski z firmy Baker & McKenzie.

W praktyce takie informowanie może się sprowadzać do wysłania listu do klienta, w którym firma napisze, że jest partnerem biznesowym Lecha i zaprasza klienta jako przedstawiciela BetClica na mecz do loży VIP-ów.

– To byłoby zgodne z ustawą. Ale gdyby firma bukmacherska poinformowała np. w ogłoszeniu prasowym, że została partnerem biznesowym Lecha, mogłaby mieć problemy. Granica między reklamą a informowaniem jest bardzo płynna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj