Dziennik Gazeta Prawana logo

Arka Gdynia zaprezentowała się na... niszczycielu

13 października 2007, 16:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Chluba polskiego oręża, okryty bojową chwałą niszczyciel "Błyskawica" był miejscem oficjalnej prezentacji piłkarzy Arki Gdynia. Lokalizacja nie była przypadkowa, bo właśnie ten okręt ma oddać charakter gry gdyńskiego zespołu w II lidze.

"Żółto-niebiescy, którzy dysponują budżetem około 15 milionów złotych, mają niszczyć rywali i w błyskawicznym tempie wrócić do ekstraklasy. "Z obecnym składem nie powinniśmy mieć żadnych problemów z wywalczeniem awansu" - zapewnia lider drugiej linii Bartosz Ława.

Tym bardziej, że w przerwie letniej gdynianie pozyskali ośmiu zawodników, z których czterech - Andrzej Bledzewski, Marcin Chmiest, Marek Szyndrowski i Marek Baster ma szansę wyjść w inauguracyjnym meczu z Wartą Poznań w wyjściowej "11". "Uważam, że znajdujemy się w czołówce polskich klubów pod względem najlepszych transferów" - dodaje trener Wojciech Stawowy.

"Pomyśleliśmy także o wzmocnieniu kadry szkoleniowiec. Udało nam się zatrudnić jednego z najlepszych fizjoterapeutów w kraju, Zbyszka Pawłowskiego" - dodaje trener w rozmowie z "Faktem".

Pracy mu z pewnością nie zabraknie, bo tuż po operacjach są Krzysztof Przytuła i Damian Nawrocik, a kilku innych piłkarzy narzeka na drobne urazy. Jednak te kontuzje, bagaż minus pięciu punktów na starcie rozgrywek oraz niespodziewana przeprowadzka do Bełchatowa najlepszego snajpera Arki w minionym sezonie Janusza Dziedzica nie powinna przeszkodzić gdynianom w wywalczeniu awansu. I to z pierwszego miejsca, bo innego scenariusza sympatycy żółto-niebieskich sobie nie wyobrażają.

A Dziedzica z powodzeniem ma zastąpić Chmiest, o którego pozyskanie trener Stawowy zabiegał od dawna. "Marcin dysponuje silnym strzałem, dobrze gra głową, umiejętnie zastawia piłkę, jest dynamiczny i szybki, ale nie brakuje mu także tak potrzebnego każdemu napastnikowi instynktu strzeleckiego. W polu karnym jest zawsze tam gdzie piłka. Pod bramką rywali robi mnóstwo zamieszania" - komentuje gdyński szkoleniowiec.

Swoją wiarę w zespół kibice wyrazili podczas oficjalnej prezentacji - przy "Błyskawicy", pomimo kiepskiej pogody, zebrało się około pięciu tysięcy osób. Przy okazji awansu gdynianie zrobią także skok na wielką kasę. Po spadku żółto-niebiescy otrzymali nawet... podwyżki oraz zapewnienie, że premie za wygrane i zremisowane mecze pozostaną na dotychczasowym poziomie.

Poza tym w przypadku znalezienia się w ekstraklasie arkowcy mogą liczyć na dodatkowy bonus. Dwa lata temu wyniósł on 500 tysięcy złotych, a teraz ma zostać podwojony - donosi "Fakt".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj