Niezwykle ciężko jest pogodzić sumo z piłką nożną. Boisko jakieś większe od maty, nie wolno rzucać się na przeciwnika, a i rywale jacyś o niebo drobniejsi. Do tego jakaś piłka lata i wszystko toczy się tak szybko. Dla Asashoryu o wiele za szybko. Dlatego nie dziwi nas słaba forma zaprezentowana przez sumokę.
Jak trochę potrenuje, może dostanie się do kadry sumoków. A tam poprzeczka zawieszona jest naprawdę wysoko. Najlepsi piłkarze wśród sumoków robią, co chcą, z gwiazdami futbolu: Henrym,
Beckhamem, Roberto Carlosem czy Rui Costą. Zresztą zobaczcie sami.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.