Mogą tylko żałować. Piłkarze Zagłębia Lubin nie zarobią milionów euro, które czekały na nich w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Polski zespół odpadł w środę w drugiej rundzie fazy eliminacyjnej i marzenia o wielkiej fortunie prysły jak bańka mydlana. W tamtym sezonie najsłabszy zespół Champions League zarobił aż 5,5 mln euro.
Grupowe rozgrywki Champions League to prawdziwa żyła złota. Wystarczy tam tylko by i pieniądze same płyną strumieniami. Najlepszym przykładem jest Lewski Sofia. Bułgarzy grali w Lidze Mistrzów w zeszłym sezonie, przegrali wszystkie mecze, ale i tak zarobili 5,5 miliona euro! To więcej niż roczny budżet Zagłębia.
Taka szansa, jak w tym roku, może się już więcej nie powtórzyć. Steaua Bukareszt była chyba najsłabszym zespołem, z jakim nie poradziła sobie polska drużyna w ostatnich 10 latach. W następnym sezonie możemy już nie mieć tyle szczęścia w losowaniu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl