Dziennik Gazeta Prawana logo

Piechna, zamiast grać, będzie rozwozić... węgiel

5 listopada 2007, 23:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Po nieudanej przygodzie w Rosji Grzegorz Piechna powrócił do Polski. Co będzie robił teraz? Być może będzie grał w Widzewie Łódź albo Dyskoboli Grodzisk Wlkp. Zawsze jednak lepiej mieć plan awaryjny. Jeżeli nie uda się znaleźć klubu, popularny "Kiełbasa" znów zajmie się... rozwożeniem węgla.

"Teściowej trzeba pomóc. Prowadzi dwa składy węgla opałowego, jeden jest u mnie. W razie czego wstanę bladym świtem, załaduję węgiel na stara i zawiozę w odpowiednie miejsce" - opowiada Piechna. "Ale i tak najwięcej przyjemności sprawia mi gra w piłkę. Tyle tylko, że w Moskwie miałem bardzo małe szanse na grę. Bo Rosjanie nie lubią polskiej kiełbasy (kiełbasa to pseudonim piłkarza)" - żartuje na łamach "Gazety Wyborczej" były gracz Korony Kielce.

Piechna dopiero jako 27-latek zaczął żyć wyłącznie z kopania piłki. Wcześniej harował na budowie i w masarni. Po kilku latach świetnej gry na polskich boiskach sięgnęło po niego Torpedo Moskwa. "Kiełbasa" nie znalazł jednak uznania w oczach szkoleniowca, notorycznie grzał ławę. Choć kontrakt podpisał aż do 2009 roku, udało mu się go wcześniej rozwiązać. Obecnie jest w posiadaniu własnej karty zawodniczej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj