Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędzia Małek przeprasza piłkarzy Wisły

5 listopada 2007, 23:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Błędy naszych ligowych arbitrów nikogo już nie dziwią. Ale mało który z sędziów potrafi przyznać się do własnej pomyłki. Tym większe uznanie należy się panu Robertowi Małkowi, który po meczu dwóch czołowych zespołów umiał powiedzieć: "Przepraszam, skrzywdziłem zespół Wisły".

Pędzący w stronę bramki rywala Rafał Boguski został ścięty równo z trawą przez obrońcę bełchatowian Edwarda Cecota. Cały stadion zamarł w oczekiwaniu na gwizdek. Ten się jednak nie rozległ. Mecz zakończył się wynikiem 0:0. Można więc mówić, że ta sytuacja była kluczowa.

"Popełniłem błąd. Powinienem podyktować rzut karny dla Wisły" - powiedział sędzia Małek "Gazecie Krakowskiej". "Jest mi naprawdę bardzo przykro, bo zdaję sobie sprawę, jak bardzo skrzywdziłem zespół z Krakowa" - dodał.

Wielu jednak sądzi, że sprawiedliwości stało się zadość. Bo w poprzednich kolejkach wiślakom dwukrotnie przyznano rzuty karne po faulach, których nie było. Tym razem sędzia pomylił się na ich niekorzyść.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj