Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarz został niesłusznie zdyskwalifikowany

5 listopada 2007, 23:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Został już wyklęty przez swoich rodaków, gdy w jego organizmie wykryto doping. Odwrócili się od niego wszyscy. Nikt nie chciał mu wierzyć, że był to lek na swędzenie skóry. Ale historia przyznała mu rację. Okazało się, że australijski piłkarz Stan Lazaridis padł ofiarą kompletnie bzdurnych przepisów.

Lek, którego Lazaridis używał na swędzenie skóry, wcale nie pomagał mu szybciej biegać i wyżej skakać. Nie poprawiał też jego kondycji. O dziwo, znajduje się on jednak na liście zakazanych środków.

W Wielkiej Brytanii piłkarz miał pozwolenie na jego stosowanie. Problem jednak w tym, że takiej zgody nie zdążył otrzymać w Australii. A właśnie tam go używał. Dlatego potraktowano go jak zwykłego oszusta i zdyskwalifikowano na rok.

Jest jednak nadzieja na zmianę werdyktu. "Wiemy już na pewno, że Stan zażywał niedozwolony środek jedynie w celach leczniczych. Okazał się uczciwym i prawdomównym człowiekiem, co doceniamy. Zobaczymy, co da się zrobić" - powiedział Ben Buckley z australijskiej federacji piłkarskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj