Dziennik Gazeta Prawana logo

Boruc przed karnymi poszedł do toalety

5 listopada 2007, 23:17
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Wielkie dni w życiu Artura Boruca. Bramkarz naszej reprezentacji został bohaterem Glasgow, po tym jak zapewnił Celticowi awans do Ligi Mistrzów. Jednak nie byłoby dwóch obronionych rzutów karnych, gdyby nie... wizyta w toalecie. "Tak naprawdę to serii jedenastek nie pamiętam. Przypomina mi się tylko, że chwilę wcześniej byłem w szatni" - powiedział piłkarz.

Gdy dziennikarze zapytali Boruca, co robił w szatni, osłupieli. Nasz bramkarz po prostu korzystał z toalety. "Wszyscy się szykowali do karnych. A ja pobiegłem do szatni. Bardzo mi się siku chciało, więc musiałem" - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" Artur.

Chwilę później Polak został bohaterem Glasgow. Boruc obronił dwa rzuty karne i dzięki temu Celtic awansował do Ligi Mistrzów. "Jedenastki to już był formalność. Bohater? Kilka razy mnie trafili i tyle" - zakończył skromnie piłkarz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj