Dziennik Gazeta Prawana logo

O formę kadrowiczów Franciszka Smudy dba... laptop

2 czerwca 2011, 13:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Laptop stał się nieodzownym "elementem" treningu piłkarskiego, odkąd do sztabu reprezentacji Polski dołączył Amerykanin Adam Rotchstein. W czwartkowe południe kadrowicze, po raz drugi przed niedzielnym meczem z Argentyną, ćwiczyli w podwarszawskim Sulejówku.

Jako pierwsi, około pół godziny przed zajęciami, pojawili się Rotchstein i drugi szkoleniowiec odpowiedzialny za przygotowania fizyczne - Remigiusz Rzepka. Z wręcz aptekarską dokładnością rozstawiali rozmaite rekwizyty futbolowe, a już z centymetrową precyzją odmierzyli taśmą odcinek, na którym mierzyli czas biegającym zawodnikom.

Podopieczni trenera Franciszka Smuda w iście argentyńskim upale dwójkami "wywoływani" byli przez asystentów selekcjonera. Jako pierwsi sześć razy z rzędu 30-metrowe sprinty pokonali kapitan zespołu Jakub Błaszczykowski i Dariusz Dudka. Zaraz po nich Kamil Grosicki wygrał niemal za każdym razem z Kamilem Glikiem; obrońca włoskiego Bari tylko raz był szybszy.

W tym czasie w mocno prażącym słońcu pozostali pod okiem Tomasza Frankowskiego (król strzelców ekstraklasy jest szkoleniowcem zajmującym się głównie pomocnikami i napastnikami) ćwiczyli technikę w środku boiska, zaś z bramkarzami Wojciechem Szczęsnym i Grzegorzem Sandomierskim pracował Jacek Kazimierski.

Zajęcia trwały niewiele ponad godzinę, nie było żadnych kontuzji, więc lekarz kadry Mariusz Urban nie musiał opuszczać ławki rezerwowych. Sporo pracy mieli fizjoterapeuci, którzy co kilka minut donosili zapasy wody mineralnej. A już nieodłącznym obrazkiem na czwartkowym treningu byli trenerzy i zawodnicy korzystający z laptopa. Rotchstein pokazywał na nim m.in., jak będą wyglądać ćwiczenia rozciągające i jak trzeba je poprawnie wykonywać.

Biało-czerwoni przyjechali do Sulejówka z położonego 20 km dalej Józefowa. Te dwa miasteczka tworzą centrum pobytowe, które ma gościć w przyszłym roku którąś z reprezentacji na Euro. Nowy obiekt, z jedną, zadaszoną trybuną na ponad tysiąc miejsc, położony jest wśród drzew i sprawia bardzo dobre wrażenie. Obok znajduje się pełnowymiarowy plac do gry ze sztuczną murawą, jest też... plac zabaw dla dzieci.

Trening ekipy narodowej nie wzbudził w środku dnia i tygodnia zainteresowania mieszkańców Sulejówka (kiedyś mieszkał tutaj Józef Piłsudski), ale straż miejska zapobiegliwie na teren należący do klubu Victoria (przez kilka sezonów grającym trenerem był tutaj Paweł Miąszkiewicz, uczestnik Ligi Mistrzów w barwach Widzewa Łódź) nie wpuszczała nawet... rowerzystów. Mogli przypatrywać się piłkarzom zza ogrodzenia. Nie było to wielkim wyzwaniem, bowiem obiekt czwartoligowca nie ma żadnych "zasłon" od strony drogi dojazdowej i jakiekolwiek zamykanie treningów przez Smudę nie miałoby sensu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj