"Brawa polskiej publiczności podczas +Marsylianki+ były złudne. Mecz Polska - Francja miał charakter towarzyski tylko z nazwy. Starcia, zaangażowanie, prawdziwa bitwa o posiadanie piłki w środku boiska. Gracze Laurenta Blanca zakończyli sezon, walcząc z drużyną, która najwidoczniej miała coś do udowodnienia na rok przed Euro-2012" - podkreślono w komentarzu redakcji.

Francuskie gazety niewiele miejsca poświęciły polskiej drużynie, skupiając się na analizie gry swojej reprezentacji. Zespół Blanca jest chwalony za waleczność i błyskotliwą grę na skrzydłach. "Le Parisien" za bohatera meczu uważa Charles'a N'Zogbię. Jak zgodnie podają francuskie media, to on strzelił jedynego gola, a nie - jak przyjęły polskie - Tomasz Jodłowiec, od którego odbiła się piłka po strzale Francuza. W pomeczowym protokole bramkę przypisano obrońcy Polonii Warszawa.

"L'Equipe" ocenił, że Polacy często nękali obronę francuską i generalnie okazali się lepszymi piłkarzami od Białorusinów i Ukraińców, ale paradoksalnie bramkarz Cedric Carrasso miał niewiele pracy i tylko dwukrotnie, w 75. i 84. minucie, został zmuszony do "prawdziwych interwencji".

Na indywidualne oceny Polaków pokusił się portal footbal365.fr, według którego najlepsi w drużynie Franciszka Smudy byli: Wojciech Szczęsny, Jakub Błaszczykowski, Dariusz Dudka i Robert Lewandowski. Nikt nie zasłużył na notę zdecydowanie negatywną, choć zaznaczono, że Rafał Murawski "sprawiał wrażenie, że nie gra w tempie", a Ludovic Obraniak "dobrze zaprezentował się w pierwszej połowie, ale po przerwie stopniowo gasł".

Francuskie gazety podkreślają, że "Trójkolorowi" przedłużyli do 10 serię meczów bez porażki i teraz mogą wyjechać na zasłużone wakacje.