Na czym polega choroba? Na osłabieniu występami w międzynarodowych rozgrywkach, co przekłada się potem na słabsze wyniki w ekstraklasie.

Wisła Kraków i Śląsk Wrocław szybko dostały ostrzeżenie - już w 1. kolejce ligi zgubiły punkty. Krakowianie w ostatniej chwili uratowali punkt w Łodzi (1:1 w sobotę w meczu z Widzewem). Wrocławianie natomiast długo przegrywali z Górnikiem Zabrze u siebie 0:1, ale ostatecznie zdołali wyrównać. Tylko o Legii Warszawa nic nie wiemy, bo mecz z Zagłębiem Lubin został odwołany z powodu złego stanu boiska po obfitych opadach deszczu.

Polskie kluby powinny wyciągnąć wnioski z lekcji, jaką dostał w poprzednim sezonie Lech Poznań. Kolejorz po wywalczeniu mistrzostwa Polski w 2010 roku najpierw walczył o Ligę Mistrzów, a potem zakwalifikował się do fazy grupowej Ligi Europejskiej. I spisywał się w niej znakomicie, w przeciwieństwie do tego, co wyczyniał na krajowym podwórku. Ostatecznie nie zakwalifikował się na kolejny sezon do europejskich pucharów. 

>>>Czytaj także: Piłkarz Lecha: Zagranica albo koniec kariery