"Trudno wskazać faworyta i to nie dlatego, że mam wiele szacunku dla wszystkich rywali. To po prostu bardzo wyrównana stawka czterech zespołów, z których każdy ma szanse uplasować się w czołowej dwójce" - powiedział po losowaniu w Kijowie Advocaat.

Reklama

Przyznał, że jeśli miałby wskazać przewagę którejś z drużyn, to zwróciłby uwagę, że Polska zagra przed własną publicznością, co zawsze dodatkowo uskrzydla i motywuje. "Mieć fanów po swojej stronie to zawsze pomaga" - zaznaczył.

Nie potrafił wymienić żadnego nazwiska polskiego piłkarza, które zwróciło jego szczególną uwagę, tylko wydusił z siebie: "Striker", po chwili dodając, że miał na myśli Roberta Lewandowskiego.

Dodał jednak, że przed Euro-2012 polski futbol i drużyna trenera Franciszka Smudy nie będą mieć dla niego tajemnic. "I nie będę musiał nawet korzystać z pomocy wielu rodaków, którzy pracowali w waszym kraju" - powiedział.

Choć w Rosji liga ze względu na zmianę systemu rozgrywa półtora sezonu, to Advocaat nie boi się, że zabraknie mu czasu na przygotowania, a zawodnicy będą zmęczeni.

"Piłkarze po pierwsze muszą być zdrowi i tak dobrze przygotowani, jak to tylko możliwe. To nic, że sezon w Rosji jest długi, dłuższy niż w innych ligach. Będziemy mieć na treningi tyle samo czasu, co inne zespoły i od nas tylko zależy, jak go wykorzystamy" - podkreślił.