Szef PZPN zapomina jednak, że kadra nie jest jego zabawką, a dobrem narodowym. Cel uświęca środki. Środki Grzegorza są agresywne i mocne, ale celem jest by mecz o Superpuchar odbył się na Narodowym - tłumaczy w rozmowie z "Faktem" jego poprzednik, Michał Listkiewicz.
W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Lato wypalił, że spotkanie towarzyskie z Portugalią może zostać przeniesione z Warszawy do Wrocławia. Dlaczego? - powiedział prezes. Szef PZPN nie zdaje sobie jednak sprawy, że uderza przede wszystkim w fanów biało–czerwonych, a dodatkowo naraża Polskę na kompromitację. Już raz musieliśmy się najeść wstydu, przy okazji przenosin meczu z Niemcami z Warszawy do Gdańska. - wspomina Listkiewicz.
Z takiego obrotu spraw z pewnością niezadowolona jest UEFA. Ta narzuca obowiązek przeprowadzenia przed Euro dwóch test–meczów każdej z aren mistrzostw. Stadion Narodowy wciąż nie miał okazji zorganizowania piłkarskiej imprezy. - tłumaczy „Listek”.
>>>Czytaj także: Żyła myślami był przy żonie