Dziennik Gazeta Prawana logo

Lato: Za grę na Narodowym płacę 650 tys. zł, a oni nie zamknęli dachu

18 października 2012, 08:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Grzegorz Lato i Rudolf Bugdoł
Grzegorz Lato i Rudolf Bugdoł/Newspix
Prezes PZPN nie poczuwa się do winy. Grzegorz Lato twierdzi, że za zrobienie wielkiej kałuży na Stadionie Narodowym i przełożenie meczu odpowiada operator obiektu. Ja przecież nie kładę murawy, ja nie zamykam dachu - broni się szef polskiej piłki.

Obecnemu prezesowi do końca kadencji zostało mało czasu. Jednak na koniec swojego urzędowania nie chce być chłopcem do bicia. - mówi w rozmowie z Eurosportem Lato.

Prezes PZPN po nie chciał wyróżnić żadnego z polskich piłkarzy. - chwali fanów biało-czerwonych szef futbolowej centrali.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Eurosport
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj