Po ponad dwóch latach przerwy Artur Boruc wraca do kadry. Jak sam podkreśla nie zamiaru psuć atmosfery w reprezentacji Polski. Przez kilka ostatnich miesięcy, życie nauczyło mnie niemiłosiernie pokory. Tak, jakbym dostał od życia "dobrego liścia" - mówi polski bramkarz.
Powołanie od Waldemara Fornalika bardzo ucieszyło Boruca. - podkreśla w rozmowie z oficjalnym serwisem PZPN golkiper Southampton.
Polski bramkarz nie czuje tremy przed powrotem do reprezentacji. Na takie rzeczy nie ma już chyba miejsca. Jestem na tyle leciwy, że będzie mi łatwiej - twierdzi "Borubar".
Boruc odniósł się również do afery, jaka wybuchła na samym początku jego pobytu w Southampton. Polak został posądzony o rzucenie butelką w trybuny. - śmieje się golkiper angielskiego zespołu, który za "alkoholowe" przygody był wykluczany z kadry Leo Beenhakkera i Franciszka Smudy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane
Zobacz
|