Dziennik Gazeta Prawana logo

Artur Boruc: Butelki mnie lubią

25 stycznia 2013, 14:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Artur Boruc
Artur Boruc/Newspix
Po ponad dwóch latach przerwy Artur Boruc wraca do kadry. Jak sam podkreśla nie zamiaru psuć atmosfery w reprezentacji Polski. Przez kilka ostatnich miesięcy, życie nauczyło mnie niemiłosiernie pokory. Tak, jakbym dostał od życia "dobrego liścia" - mówi polski bramkarz.

Powołanie od Waldemara Fornalika bardzo ucieszyło Boruca. - podkreśla w rozmowie z oficjalnym serwisem PZPN golkiper Southampton.

Polski bramkarz nie czuje tremy przed powrotem do reprezentacji. Na takie rzeczy nie ma już chyba miejsca. Jestem na tyle leciwy, że będzie mi łatwiej - twierdzi "Borubar".

Boruc odniósł się również do afery, jaka wybuchła na samym początku jego pobytu w Southampton. Polak został posądzony o rzucenie butelką w trybuny. - śmieje się golkiper angielskiego zespołu, który za "alkoholowe" przygody był wykluczany z kadry Leo Beenhakkera i Franciszka Smudy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj