Nowy papież jest wielkim fanem piłki nożnej. Franciszek I kibicuje argentyńskiej drużynie San Lorenzo. Piłkarze tego klubu w ostatnim meczu mieli sporo szczęścia. Choć część kibiców uważa, że to nie fart, a opatrzność boska pozwoliła wygrać spotkanie z Colon.
San Lorenzo wygrało po samobójczym golu. 15. minut przed końcem meczu po rzucie rożnym piłka trafiła w głowę piłkarza Colon, Rubena Dario Ramireza i wpadła do siatki.
Piłkarze San Lorenzo w tym spotkaniu zagrali z wizerunkiem nowego papieża na swoich koszulkach. Według części kibiców fakt ten nie był bez znaczenia. Ktoś czuwał byśmy wygrali ten mecz - piszą na internetowych forach kibice ekipy San Lorenzo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|