W czasie eliminacyjnego meczu z Ukrainą na Stadionie Narodowym w Warszawie kibice mogli "podziwiać" pośladki Jakuba Koseckiego. Reprezentant Polski tłumaczy teraz czemu tak się stało.
Podczas jednej z akcji spodenki piłkarza Legii Warszawa nie utrzymały się na miejscu i "zjechały" w dół. W ten sposób w pełnej okazałości światło ujrzały pośladki skrzydłowego naszej kadry.
Dlaczego tak się stało? Kosecki wszystko wyjaśnił w programie "Dzień Dobry TVN". W rozmowie z Dorotą Wellman i Marcinem Prokopem piłkarz przyznał, że nie nosi bielizny w trakcie meczów, bo bez niej lepiej mu się gra.
- wyjaśnił "Kosa".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN
Zobacz
|