Dziennik Gazeta Prawana logo

Kibice w Gdańsku wygwizdali Roberta Lewandowskiego

15 sierpnia 2013, 10:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Robert Lewandowski
Robert Lewandowski/Newspix
Robert Lewandowski nie miał tęgiej miny, gdy opuszczał boisko w trakcie meczu z Danią. Napastnika reprezentacji Polski na stadionie w Gdańsku żegnały gwizdy.

Polacy w towarzyskim meczu pokonali Duńczyków 3:2. Jednak to nie "Lewy" był bohaterem naszej drużyny. Piłkarz Borussii Dortmund w klubie strzela gole jak na zawołanie. W kadrze zawodzi na całej linii. Gdyby nie rzuty karne w meczu z San Marino, nie strzeliłby gola od inauguracji Euro 2012.

W meczu z Danią praktycznie był niewidoczny. Nie zdobył bramki, a udanych zagrań miał tyle co kot napłakał. W sumie zapamiętać można go z dwóch sytuacji. Strzale w poprzeczkę po dwójkowej akcji z Waldemarem Sobotą i domaganiu się odgwizdania faulu za co sędzia ukarał go żółtą kartką. To trochę za mało, jak na zawodnika, który uważany jest za najlepszego polskiego piłkarza.

Lewandowski w 70. minucie sam poprosił selekcjonera o zmianę. - powiedział dyplomatycznie trener Fornalik.

Gdy napastnik naszej kadry opuszczał murawę żegnały go gwizdy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj