Pod koniec czerwca zeszłego roku posłowie podjęli przez aklamację uchwałę o tym, że stadion będzie nosił imię wybitnego trenera naszej reprezentacji, Kazimierza Górskiego.

Reklama

Jednak do tej pory stadion nie został nazwany imieniem słynnego polskiego szkoleniowca. Dlaczego? Chodzi oczywiście o pieniądze. Ministerstwo sportu i Narodowe Centrum Sportu, które zarządzają obiektem chcą zarobić na oficjalnej nazwie stadionu i sprzedać ją jednemu z ewentualnych sponsorów, by zmniejszyć straty jakie przynosi utrzymanie Narodowego.

To jest bezczelność pani Muchy i ludzi z NCS. Oni chyba tworzą państwo w państwie. Jak urzędnik państwowy może nie podporządkować się temu co zdecydował sejm? Ja tego tak nie zostawię. Wiadomo kim był dla mnie Kazimierz Górski. Pani ministra już wiele razy wykazała się swoją niekompetencją. Teraz jednak nadepnęła mi na odcisk. Ja jej tego nie daruje - mówi dziennik.pl Tomaszewski.

Były reprezentant Polski zapewnia, że poruszy niebo i ziemię, by Stadion Narodowy nosił imię Kazimierza Górskiego. Na razie wysłałem pismo do marszałek sejmu, Ewy Kopacz z pytaniem, kiedy ministerstwo sportu oficjalnie zacznie używać nazwy Stadion Narodowy im. Kazimierza Górskiego i czy urzędnik państwowy jakim jest Joanna Mucha może nie wykonywać uchwały sejmu RP - mówi obecny poseł PiS.

Tomaszewski ma dość Joanny Muchy w roli szefa polskiego sportu. Ile ona jeszcze będzie nas kaleczyć? Ciekawe czy wie, kto w tym roku wybrał drużyny do piłkarskiego Superpucharu Polski? - śmieje się były bramkarz naszej kadry.

Reklama