Polacy w meczu ze Szkocją stracili dwa gole. Przy obu swój udział miał Łukasz Piszczek. Obrońca naszej kadry popełnił proste błędy, które z zimną krwią wykorzystali rywale. "Zdarza się. Nie róbmy z niego kozła ofiarnego" - mówi dziennik.pl Jan Tomaszewski.
Były bramkarz reprezentacji Polski jest daleki od obarczania winą Piszczka za remis i stratę dwóch punktów. - deklaruje legendarny golkiper naszej kadry.
Pretensje ma do siebie za to sam Piszczek. Piłkarz nie próbuje się usprawiedliwiać. Przyznaje się do błędów. - uważa Tomaszewski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|