Losowanie ćwierćfinałów Ligi Mistrzów nie mogło być dla Juventusu bardziej pomyślne. Mistrzowie Włoch uniknęli konfrontacji z Barceloną, Bayernem Monachium i Realem Madryt i uważają, że choć raz szczęście się do nich uśmiechnęło.

Reklama

Z książęcym klubem Juve spotkało się do tej pory tylko raz. Było to w półfinale Ligi Mistrzów w sezonie 1997/98. Pierwszy mecz w Turynie zakończył się zwycięstwem gospodarzy 4:1, rewanż w Monte Carlo wygrali gospodarze 3:2. Juventus przegrał potem w finale z Realem Madryt 0:1. Były gracz biało-czarnych, a dziś członek kierownictwa klubu Czech Pavel Nedved jest pod wrażeniem wyeliminowania przez Monaco Arsenalu Londyn i radzi nie lekceważyć tego przeciwnika. Kibice są pewni awansu Juventusu do półfinału.

W trudniejszej sytuacji znalazły się oba włoskie kluby, które grają jeszcze w Lidze Europy. Napoli spotka się z pogromcą Interu Wolfsburgiem. W nieco lepszym położeniu znalazła się Fiorentina: teoretycznie Dynamo Kijów nie jest groźnym rywalem. Za szczęście wszyscy uważają fakt, że w tej fazie nie doszło do kolejnego bratobójczego pojedynku, jak miało to miejsce w 1/8 finału, gdy Fiorentina trafiła na Romę.

ZOBACZ TEŻ: Liga Mistrzów: W ćwierćfinale Atletico trafiło na Real, a PSG na Barcelonę>>>