Polacy byli bardzo blisko zwycięstwa w Dublinie. Gola stracili w doliczonym czasie gry i mecz zakończył się remisem 1:1. Według bramkarza naszej kadry, Łukasza Fabiańskiego straconą bramkę na sumieniu powinien mieć sędzia spotkania Jonas Eriksson.
Fabiański po meczu próbował zachować spokój, ale był bardzo zły. Nasz bramkarz cały czas przeżywał sytuacje z końcówki spotkania, kiedy jego zdaniem rywale go faulowali przy interwencji po której zamiast rzutu wolnego dla Polski sędzia dał gospodarzom rzut rożny z którego padała wyrównująca bramka. - żałował Fabiański.
Według naszego golkipera arbiter już dużo wcześniej nie reagował na postawę Irlandczyków w jego polu karnym. - twierdzi Fabiański.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane
Zobacz
|