Podniesienie rangi Pucharu Polski to od kilku lat jeden z celów PZPN. Mają temu służyć m.in. uroczyste ceremonie losowania drabinki turniejowej, zwiększenie puli nagród i przede wszystkim organizacja finału. W tym roku - po raz trzeci z rzędu - odbędzie się na największym stadionie w kraju.
- powiedział Zbigniew Boniek.
Skład tegorocznego finału jest identyczny jak rok temu. Wówczas Legia wygrała z Lechem 2:1. Kto będzie górą w poniedziałek?
- przypomniał.
Starcia Legii z Lechem w ostatnich sezonach elektryzowały piłkarską Polskę. Warszawski zespół wygrał ekstraklasę w 2014 roku (przed Lechem) i jest bliski wywalczenia tytułu teraz, a Lech to ubiegłoroczny mistrz Polski (Legia była druga).
- podkreślił 80-krotny reprezentant Polski.
Finał Legii z Lechem to również wyzwanie dla służb porządkowych, biorąc pod uwagę antagonizmy między kibicami obu klubów. W ubiegłym roku obyło się bez ekscesów. PZPN ma nadzieję, że tym razem będzie podobnie.
- zaznaczył prezes.
Tegoroczny finał poprowadzi międzynarodowy arbiter Szymon Marciniak z Płocka.
Postawiliśmy na teoretycznie najlepszych sędziów, jakich można wybrać w Polsce. Wzięliśmy tę szóstkę, która jedzie na mistrzostwa Europy. Zapytaliśmy kluby, ponieważ jeden z sędziów bocznych - Tomasz Listkiewicz - jest z Warszawy i mogliśmy jednego wymienić. Odpowiedziały, że absolutnie im to nie przeszkadza - podkreślił Boniek.
Nominacja dla Marciniaka jest docenieniem jego coraz mocniejszej pozycji w środowisku sędziowskim czy formą przygotowania do pracy podczas ME we Francji?
- podkreślił Boniek.
Szef piłkarskiej centrali zwrócił uwagę, że to pierwszy finał na PGE Narodowym, który poprowadzi Marciniak
- zapowiedział Boniek.
PZPN poinformował w czwartek, że z uwagi na wielkie zainteresowanie finałem podjęto decyzję o zwiększeniu puli biletów dla kibiców - poprzez zmianę rozmiarów stref buforowych na trybunach. W efekcie do otwartej sprzedaży trafiło dodatkowo około dwóch tysięcy wejściówek na miejsca w sektorach neutralnych.
W półfinałach obecnej edycji Pucharu Polski zespoły ekstraklasy wyeliminowały pierwszoligowców. Legia okazała się dwukrotnie lepsza od Zawiszy Bydgoszcz (4:0, 2:1), a Lech wygrał dwumecz z Zagłębiem Sosnowiec (1:0, 1:1).
Początek poniedziałkowego finału o godz. 16.