O zwołanie posiedzenia komisji wnioskował jej wiceprzewodniczący Jacek Falfus (PiS), który domagał się wyjaśnienia okoliczności działania Lechii Gdańsk. W kwietniu, po ostatniej kolejce fazy zasadniczej (do 30. kolejki włącznie) rozgrywek o piłkarskie mistrzostwo Polski, klub z Wybrzeża wycofał odwołanie złożone do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim, dotyczące odjęcia jednego punktu za nieprawidłowości finansowe. W efekcie Lechia ten punkt straciła, ale i tak dostała się do grupy mistrzowskiej ekstraklasy. Spadło z niej za to Podbeskidzie Bielsko-Biała, a awansował Ruch Chorzów.
Panuje przekonanie, że Lechia wycofała odwołanie w porozumieniu z PZPN.
- przyznał przewodniczący Komisji Ireneusz Raś (PO).
Jak dodał, w piątek zamierza przesłać ministrowi sportu Witoldowi Bańce opinię, w której zasugeruje potrzebę zbadania wszystkich okoliczności. Ministerstwo nie ma wprawdzie nadzoru nad kwestiami regulaminowymi i dyscyplinarnymi, co Komisja chce w przyszłości zmienić, ale może prowadzić kontrolę działalności związków (art. 16 Ustawy o sporcie z dn. 25 czerwca 2010 r.).
- podkreślił Raś.
Wtórował mu Falfus, który jest przekonany, że doszło do nieprawidłowości.
- ocenił.
Rozgoryczenia całą sytuacją nie kryli przedstawiciele Podbeskidzia.
- zapowiedział Waldemar Jędrusiński, zastępca prezydenta Bielska-Białej (miasto jest głównym udziałowcem klubu).
- dodał prezes zdegradowanego już do 1. ligi klubu Tomasz Mikołajko.
Obecny na posiedzeniu wiceprezes spółki Ekstraklasa S.A. Marcin Animucki zapewnił, że organizator rozgrywek zrobił wszystko, co w jego mocy, aby wyjaśnić sytuację jak najszybciej, a także wprowadził konkretne zmiany w regulaminie, aby chaos się już nie powtórzył.
- zaznaczył Animucki.
Zgodnie z sugestiami złożonymi przez Ekstraklasę S.A., 27 kwietnia zarząd PZPN przyjął stosowne modyfikacje przepisów. Jedna z nich dotyczy ustalenia konkretnych terminów działania poszczególnych organów zajmujących się licencjami.
- relacjonował Animucki.
Efektem tego rozwiązania ma być zakończenie postępowania przed organami PZPN ok. dwóch miesięcy wcześniej niż dotychczas.
W omawianym przypadku uzasadnienie Komisji Odwoławczej z niewiadomych przyczyn nie trafiło do Lechii przez półtora miesiąca, co zablokowało klubowi drogę do zwrócenia się do wyższej instancji, czyli Trybunału Arbitrażowego.