Dziennik Gazeta Prawana logo

W sejmie przejechali się po PZPN. Posłom znów śmierdzi korupcją w polskiej piłce

12 maja 2016, 17:50
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zbigniew Boniek
Zbigniew Boniek/Shutterstock
Polski Związek Piłki Nożnej (PZPN) znalazł się w ogniu krytyki na czwartkowym posiedzeniu sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki, dotyczącym sytuacji na zakończenie fazy zasadniczej piłkarskiej ekstraklasy. Posłom znów śmierdzi korupcją w polskiej piłce

O zwołanie posiedzenia komisji wnioskował jej wiceprzewodniczący Jacek Falfus (PiS), który domagał się wyjaśnienia okoliczności działania Lechii Gdańsk. W kwietniu, po ostatniej kolejce fazy zasadniczej (do 30. kolejki włącznie) rozgrywek o piłkarskie mistrzostwo Polski, klub z Wybrzeża wycofał odwołanie złożone do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim, dotyczące odjęcia jednego punktu za nieprawidłowości finansowe. W efekcie Lechia ten punkt straciła, ale i tak dostała się do grupy mistrzowskiej ekstraklasy. Spadło z niej za to Podbeskidzie Bielsko-Biała, a awansował Ruch Chorzów.

Panuje przekonanie, że Lechia wycofała odwołanie w porozumieniu z PZPN.

- przyznał przewodniczący Komisji Ireneusz Raś (PO).

Jak dodał, w piątek zamierza przesłać ministrowi sportu Witoldowi Bańce opinię, w której zasugeruje potrzebę zbadania wszystkich okoliczności. Ministerstwo nie ma wprawdzie nadzoru nad kwestiami regulaminowymi i dyscyplinarnymi, co Komisja chce w przyszłości zmienić, ale może prowadzić kontrolę działalności związków (art. 16 Ustawy o sporcie z dn. 25 czerwca 2010 r.).

- podkreślił Raś.

Wtórował mu Falfus, który jest przekonany, że doszło do nieprawidłowości.

- ocenił.

Rozgoryczenia całą sytuacją nie kryli przedstawiciele Podbeskidzia.

- zapowiedział Waldemar Jędrusiński, zastępca prezydenta Bielska-Białej (miasto jest głównym udziałowcem klubu).

- dodał prezes zdegradowanego już do 1. ligi klubu Tomasz Mikołajko.

Obecny na posiedzeniu wiceprezes spółki Ekstraklasa S.A. Marcin Animucki zapewnił, że organizator rozgrywek zrobił wszystko, co w jego mocy, aby wyjaśnić sytuację jak najszybciej, a także wprowadził konkretne zmiany w regulaminie, aby chaos się już nie powtórzył.

- zaznaczył Animucki.

Zgodnie z sugestiami złożonymi przez Ekstraklasę S.A., 27 kwietnia zarząd PZPN przyjął stosowne modyfikacje przepisów. Jedna z nich dotyczy ustalenia konkretnych terminów działania poszczególnych organów zajmujących się licencjami.

- relacjonował Animucki.

Efektem tego rozwiązania ma być zakończenie postępowania przed organami PZPN ok. dwóch miesięcy wcześniej niż dotychczas.

W omawianym przypadku uzasadnienie Komisji Odwoławczej z niewiadomych przyczyn nie trafiło do Lechii przez półtora miesiąca, co zablokowało klubowi drogę do zwrócenia się do wyższej instancji, czyli Trybunału Arbitrażowego. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj