Porozumienie zawarto wiosną 2014, kiedy prezesem Górnika był Zbigniew Waśkiewicz, obecnie sternik Rozwoju. Zabrzanie wnosili o unieważnienie ugody, bowiem rada nadzorcza klubu nie miała uprawnień do powołania prezesa, z racji wygaśnięcia jej kadencji. Sąd przychylił się do tej tezy w ogłoszonym w czwartek wyroku.
Rozwój musi zapłacić koszty sądowe w wysokości ponad 12 tys. złotych. Wyrok jest nieprawomocny. Podczas jego ogłoszenia nie było przedstawicieli obu stron.
Podczas wcześniejszej rozprawy wiceprezes Rozwoju Zbigniew Dziura argumentował, że działacze tego klubu nie mieli możliwości weryfikacji uprawnień drugiej strony.
– przekonywał.
Powiedział też przed sądem, że Rozwój sprzedając Milika zagwarantował sobie 20 proc. od kolejnego transferu i to nie podlegało dyskusji. Dodał, że zabrzanie spłacili kwotę główną, ale nie trzymali się terminów i sporną kwestią pozostawały odsetki, które rok temu wynosiły 50 tys. euro, oraz wynagrodzenie dla kancelarii w wysokości 22,5 tys.
Rozwój dwukrotnie bezskutecznie wnioskował o niewydanie zabrzanom licencji na występy w ekstraklasie, z której w tym sezonie Górnik spadł.
Górnik z kolei podnosił, że skoro Waśkiewicz nie został skutecznie powołany na prezesa, nie został wpisany do akt spółki, więc nie mógł zawierać porozumienia.
Zdaniem sędzi Ireny Waszkielewicz fakt niewpisania prezesa do KRS mógł wzbudzić wątpliwości działaczy Rozwoju.
– powiedział szef Rady Nadzorczej Górnika Zabrze.
Milik, reprezentacyjny napastnik, latem 2011 przeszedł z trzecioligowego wtedy Rozwoju do Górnika, którego szkoleniowcem był obecny selekcjoner drużyny narodowej Adam Nawałka. W grudniu 2012 został sprzedany do Bayeru Leverkusen, skąd wiosną 2015 wykupił go holenderski Ajax Amsterdam. Obecnie wraz kadrą jest we Francji na mistrzostwach Europy.