Dziennik Gazeta Prawana logo

Robert Lewandowski: Nie graliśmy perfekcyjnie. Czasem zwycięstwo trzeba wymęczyć, wybiegać i wywalczyć

27 marca 2017, 07:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Lewandowski
Robert Lewandowski/PAP
"Zrobiliśmy kolejny krok do przodu" - powiedział kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski po wygranej w Podgoricy z Czarnogórą 2:1 w eliminacjach mistrzostw świata.

Robert Lewandowski: "Ważne zwycięstwo na trudnym terenie. Zrobiliśmy kolejny krok do przodu, ale też trzeba sobie powiedzieć, że nie graliśmy dziś perfekcyjnie. Ale czasem są takie mecze eliminacyjne na wyjazdach, w których zwycięstwo trzeba wymęczyć, wybiegać i wywalczyć. Byliśmy lepszą drużyną o tę jedną sytuację, o tę jedną bramkę. Może troszkę zemściła się nasza sytuacja przy 1:0 i potem straciliśmy bramkę, ale tak to jest, że jeśli się nie podwyższy prowadzenia, to potem ciężko utrzymać korzystny rezultat. Na szczęście udało się nam strzelić jeszcze jedną bramkę i utrzymać wygraną do końca".

Łukasz Fabiański: "Po raz kolejny pokazaliśmy charakter. Był taki moment, że Czarnogórcy nas zepchnęli, ale jakoś to przeczekaliśmy i stworzyliśmy kolejne sytuacje, a jedną z nich Łukasz Piszczek zamienił na bramkę. Wiedzieliśmy czego tutaj się spodziewać, ale nie daliśmy się ani fanatycznemu dopingowi, ani dość trudnym warunkom atmosferycznym, bo wiatr był porywisty. Nie daliśmy się też czasem agresywnej grze rywali, zachowywaliśmy spokój i wiarę, że nasze umiejętności jako zespołu pozwolą nam tutaj wygrać".

Michał Pazdan: "Odnieśliśmy czwarte zwycięstwo z rzędu i widać, że jesteśmy silni i cieszymy się, iż mamy sześciopunktową przewagę nad rywalami. Mieliśmy sytuację na 2:0, potem Czarnogóra wyrównała, ale ostatecznie udało się nam wyjść obronną rękę. W takich meczach, kiedy jest moment, że nie idzie, przetrzymaliśmy te 15 minut i wygraliśmy. Brawa dla drużyny".

Artur Jędrzejczyk: "Bardzo ważne zwycięstwo, wiemy, że mamy przewagę w tabeli, ale nie zapominamy, że jeszcze troszkę meczów pozostało do rozegrania i trzeba do nich się jak najlepiej przygotować. Najważniejsze, abyśmy dalej wygrywali. Dziś to był mecz walki, z którego my wyszliśmy zwycięską ręką".

Kamil Glik: "Mieliśmy piłkę meczową na 2:0. Gdyby ta bramka padła, grałoby nam się łatwiej. Straciliśmy gola na 1:1 i wtedy pokazaliśmy, że jesteśmy mentalnie silni. Po momencie, kiedy gra się nam nie układała, dalej dążyliśmy do ataku i do strzelenia kolejnej bramki. Fajnie, że mamy dużą przewagę, że przeciwnicy w cudzysłowie nam pomogli tym remisem (Dania i Rumunia - PAP), a teraz istotne trzy mecze, który matematycznie mogę nas ustawić w bardzo korzystnej sytuacji".


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj