Przed laty Widzew pod wodzą Franciszka Smudy grał w Lidze Mistrzów. Obecnie były selekcjoner reprezentacji Polski bije się z łódzkim klubem o awans do drugiej ligi. Niestety 69-letni szkoleniowiec nie wytrzymuje ciśnienia i po ostatnim meczu zachował się w sposób skandaliczny.
Widzew już mógł świętować awans. Wystarczyło wygrać z Lechią Tomaszów Mazowiecki. To zadanie jednak przerosło piłkarzy łódzkiej drużyny. Mecz zakończył się remisem. Po ostatnim gwizdku sędziego emocji nie opanował trener gospodarzy. Smuda aż kipiał ze złości. Najpierw nie podał ręki szkoleniowcowi rywali, a po chwili go słownie obraził. - miał powiedzieć do Bogdana Jóźwiaka były selekcjoner reprezentacji Polski.
"Spier... gówniarzu. Nie będę się z Tobą równał". Tak miał powiedzieć Smuda do Jóźwiaka po meczu. Nie podał mu ręki. Jóźwiak właściwie potwierdził. Dodając, że on do Smudy ma szacunek i ma pokorę.
— B.Derdzikowski (@bderdzik) 9 czerwca 2018
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|