Dziennik Gazeta Prawana logo

Puchar Polski: Lechia Gdańsk pierwszym półfinalistą

27 lutego 2019, 23:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarz Górnika Zabrze Igor Angulo (P) oraz Daniel Łukasik (C) i Jarosław Kubicki (L) z Lechii Gdańsk
Piłkarz Górnika Zabrze Igor Angulo (P) oraz Daniel Łukasik (C) i Jarosław Kubicki (L) z Lechii Gdańsk/PAP
Zabrzanie przystąpili do tego starcia z 13. miejsca w tabeli ekstraklasy, Lechia przyjechała jako lider. Oba ligowe starcia w tym sezonie wygrała ekipa gdańska - 2:0 w Zabrzu i 4:0 u siebie. W środę gdańszczanie wygrali trzeci raz i dzięki temu zagrają w półfinale Pucharu Polski.

Górnik zaczął spotkanie bardzo ofensywnie. Prowadzenie mógł mu dać już w 1. minucie Ioannis Mystakidis. Jego strzał z bliska obronił gdański bramkarz. Potem jeszcze dyspozycję Zlatana Alomerovica przetestowali Igor Angulo i Mateusz Matras.

Wydawało się, że gol dla gospodarzy jest tylko kwestią czasu. Tymczasem w 33. minucie popełnili w jednej akcji kilka błędów. Stracili piłkę na połowie rywala, nie przerwali kontry Lechii, wreszcie - pozwolili Michałowi Makowi na oddanie pięknego i celnego strzału zza pola karnego. Trener Górnika Marcin Brosz miał do swoich zawodników wyraźne pretensje. Ta sytuacja przesądziła o tym, że do przerwy goście prowadzili.

Gdańszczanie na początku drugiej połowy nie pozwolili przeciwnikom na jakiś szturm. Ale w miarę upływu czasu gospodarze zyskali przewagę w posiadaniu piłki. Tyle, że długo nie potrafili jej przełożyć na poważne zagrożenie bramki przyjezdnych.

Po niespełna kwadransie trener Brosz dokonał dwóch zmian, wpuszczając na boisko Ishmaela Baidoo i Łukasz Wolsztyńskiego, co ożywiło grę jego zespołu.

Lechia nie rezygnowała z rzadkich prób podwyższenia prowadzenia i w 60. minucie Chudego zmusił do interwencji Błażej Augustyn. Odpowiedział mocnym – i również obronionym – uderzeniem Baidoo, a chwilę później pojedynek jeden na jeden z Alomerovicem przegrał Igor Angulo.

Napór zabrzan rósł, a wraz z nim doping miejscowych kibiców na trybunach. Goście mieli problemy z wyjściem z własnej połowy ale… zdobyli drugiego gola pięć minut przed końcem spotkania, kiedy Tomasz Makowski uderzył z dystansu. Wydawało się, że rozstrzygnął losy rywalizacji, bo w doliczonym czasie Konrad Michalak zmarnował jeszcze sytuację sam na sam z Chudym. Tymczasem w ostatniej chwili honorowego gola dla zabrzan zdobył jeszcze Igor Angulo.

Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk 1:2 (0:0)
Awans: Lechia Gdańsk
Bramki: 0:1 Michał Mak (33), 0:2 Tomasz Makowski (85), 1:2 Igor Angulo (90+5, karny)
Żółte kartki: Lechia – Tomasz Makowski, Flavio Paixao
Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)
Widzów: 8462
Górnik: Martin Chudy – Boris Sekulic, Przemysław Wiśniewski, Paweł Bochniewicz, Michał Koj – Ioannis Mystakidis (59. Łukasz Wolsztyński), Mateusz Matras, Walerian Gwilia (84. Dani Suarez), Maciej Ambrosiewicz (59. Ishmael Baidoo), Jesus Jimenez – Igor Angulo
Lechia: Zlatan Alomerovic – Karol Fila, Michał Nalepa, Błażej Augustyn, Filip Mladenovic – Michał Mak (58. Konrad Michalak) , Daniel Łukasik, Jarosław Kubicki, Tomasz Makowski, Flavio Paixao (91. Mateusz Żukowski)– Artur Sobiech (71. Jakub Arak)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj