Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomaszewski: Mecz z Portugalią, to było drugie Wembley

5 listopada 2007, 23:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"To wielki sukces" - nie ma wątpliwości Jan Tomaszewski. Były bramkarz reprezentacji Polski chwali naszych piłkarzy i gratuluje im wyniku jaki osiągnęli w meczu z jedną z najlepszych drużyn na świecie. "Jesteśmy coraz bliżej awansu do Euro 2008. Gdy oglądałem mecz z Portugalią przypomniało mi się słynne spotkanie na Wembley" - mówi dziennikowi.pl Tomaszewski.

Mecz w Lizbonie był dramatyczny. Polacy po pierwszej połowie prowadzili 1:0, ale w drugiej części gry stracili dwa gole. Na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry przegrywaliśmy 1:2. I gdy wszyscy myśleli, że takim wynikiem zakończy się to spotkanie na strzał zza pola karnego zdecydował się Jacek Krzynówek. "To było fantastyczne uderzenie. Ale trzeba powiedzieć, że przy tym golu błąd popełnił bramkarz rywali. Ricardo nie popisał się też przy pierwszej bramce dla naszego zespołu. To on zawalił oba gole" - ocenia Tomaszewski.

Według słynnego byłego bramkarza naszej reprezentacji nie popisali się też nasi defensorzy. "To co zrobili nasi obrońcy w sytuacjach po których padły bramki dla Portugalczyków nie można nazwać błędem. To były <wielbłądy>" - uważa pan Jan.

Jednak Tomaszewski chwali polskich piłkarzy za wynik w meczu z Portugalią i gratuluje im sukcesu. "Nie graliśmy wielkiego futbolu. Trzeba szczerze przyznać, że to rywale byli lepsi. Ale to nie ma znaczenia. Ten mecz przypominał mi słynne spotkanie na stadionie Wembley w którym grałem. Tam też Anglicy mieli przewagę. Jednak co z tego? Najważniejszy jest wynik, a ten jest korzystny dla nas" - mówi były bramkarz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz. Wykaż się znajomością flag. Dasz radę zdobyć 10/10? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj