Dziennik Gazeta Prawana logo

Boruc: W drugiej połowie przysnęliśmy

5 listopada 2007, 23:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W sobotę nasi piłkarze zdobyli cenny punkt w eliminacjach mistrzostw Europy. Biało-czerwoni zremisowali z Portugalią 2:2. "Punkt to jest naprawdę dobry wynik. Przed meczem wzięlibyśmy taki rezultat w ciemno. Jednak przespaliśmy początek drugiej połowy" - mówi bramkarz reprezentacji Polski Artur Boruc.

"W spotkaniu z takim rywalem nie można sobie na to pozwolić. Skarcili nas dwoma golami i zrobiło się bardzo nieprzyjemnie" - powiedział dla "Faktu" Boruc. Jak ocenia swój występ na Stadionie Światła?

"Wykonywałem swoja robotę najlepiej, jak potrafiłem. Raz miałem dobre momenty, innym razem nieco słabsze. Pewnie, że mogłem obronić te strzały, po których padły gole. Gdybym stał tam, gdzie leciała piłka, to pewnie bym je odbił" - odpowiada z uśmiechem Artur.

"W ogóle to był fajny mecz. Najważniejsze, że Jacek Krzynówek strzelił tego gola na 2:2. Wziął sprawy w swoje ręce. Postanowił sam coś wykreować. Bez tego nie wygrywa się w piłkę. Trochę pomógł mu przypadek, bo piłka odbiła się od pleców Ricardo i wpadła do bramki, ale najważniejsze, że spróbował. Cristiano Ronaldo też strzelił gola trochę przypadkowo, bo Kubie Błaszczykowskiemu piłka odbiła się nie tak jak trzeba. Czasami tak bywa" - kończy piłkarz Celticu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj