Dziennik Gazeta Prawana logo

Nasi piłkarze zemszczą się za porażkę z Finami

5 listopada 2007, 23:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W Polsce nikt nie ma żadnych wątpliwości - nasza drużyna jest lepsza od Finlandii. I udowodni to dzisiaj w Helsinkach. Piłkarze Leo Beenhakkera zdobędą trzy punkty i zapewnią sobie awans do Euro 2008. Ale Finlandia na razie nie kojarzy się nam dobrze. Przegraliśmy z nimi w Bydgoszczy 1:3.

" Po porażce wielu chciało mnie zabić. Ale nie traktuję tego meczu jako rewanżu. Nie żyję przeszłością. Prawdziwy profesjonalista zawraca sobie głowę tylko najbliższym meczem" - mówi "Faktowi" Beenhakker.

Dzisiaj reprezentacja Polski to zupełnie inna drużyna niż 12 miesięcy temu. Za sprawą Leo z bojaźliwego zespołu, który nie wierzy we własne umiejętności, zmieniliśmy się w drużynę, która nie boi się nikogo. "Teraz coraz więcej ludzi wierzy w ten zespół. Niektórym wydawało się, że można zbudować drużynę w kilka dni. A to wymaga czasu. Ci, którzy myślą inaczej, nie znają się na piłce" - przekonuje selekcjoner.

W zespole biało-czerwonych już przed meczem z Portugalią panowała znakomita atmosfera, a po remisie w Lizbonie humory dopisują jeszcze bardziej. Na fali tego entuzjazmu na boisku w Helsinkach może eksplodowa polski dynamit, który zmiecie gospodarzy z powierzchni ziemi. Beenhakker ma co prawda kilka zmartwień - głównie z powodu kontuzji (Bronowicki, Bąk) i kartek (Wasilewski). Jednak nieraz udowodnił, że potrafi znaleźć godnych zastępców - pisze "Fakt".

"Mam już plan. Jestem pewien co do dziesięciu zawodników" - zapewnia Beenhakker. Ta jedna wątpliwość dotyczy środka defensywy. Selekcjoner wciąż waha się pomiędzy Arkadiuszem Głowackim a Przemysławem Kaźmierczakiem. Możemy być jednak spokojni. Przed spotkaniem z Portugalią Leo miał podobne problemy: Głowacki czy Mariusz Jop. I wybrał kapitalnie, bo ten drugi był jednym z najlepszych zawodników polskiej reprezentacji.

Dotychczas Finlandia kojarzy się nam z niechlubnymi wydarzeniami z 2001 roku. Wówczas to młodzi polscy piłkarze zostali oskarżeni przez nastoletnią Finkę o gwałt. Ostatecznie główny podejrzany w tej sprawie, Łukasz Mierzejewski, został uniewinniony, ale niesmak pozostał. Jesteśmy pewni, że od dziś Finlandia i Helsinki będą nam się kojarzyć z wielkim sukcesem polskiej piłki - pierwszym awansem do mistrzostw Europy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj