Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski piłkarz rozwścieczył właściciela klubu

5 listopada 2007, 23:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Co się szybko zaczyna, szybko też się kończy. Dwa miesiące temu reprezentant Polski Paweł Golański przeszedł do słynnej Steuay Bukareszt i myślał, że złapał Pana Boga za nogi. Minęło parę tygodni, a piłkarz podpadł właścicielowi rumuńskiego klubu. "On już u nas nie pogra" - powiedział Gigi Becali.

O co chodzi? Steua Bukareszt gra słabo w tym sezonie. Wicemistrzowie kraju zajmują dopiero szóste miejsce w lidze rumuńskiej, a jedynym sukcesem jest pokonanie naszego Zagłębia Lubin i awans do Ligi Mistrzów - pisze "Przegląd Sportowy".

Jednak właściciel zespołu Gigi Becali chce więcej. Po ostatnim remisie z Rapidem Bukareszt wpadł w szał. "Choć tylko zremisowaliśmy, to wygraliśmy co innego. Zdałem sobie właśnie sprawę, że Zaharia i Golański nie nadają się do gry w naszym klubie. Od dziś za Polaka występował będzie Badoi" - powiedział Becali.

Co na to Golański? "Nie wiem co powiedzieć. Do tej pory raczej mnie tu chwalono, gram przecież regularnie" - powiedział Paweł. Jednak wszystko wskazuje na to, że dni naszego piłkarza w Rumunii są już policzone.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj