Miał już dość prezesa-dziwaka. Najsłynniejszy rumuński piłkarz w historii, Gheorghe Hagi nie jest już trenerem Steauy Bukareszt. Szkoleniowiec drużyny, w której gra Paweł Golański, złożył wymówienie. Mówi się, że poszło o to, że kontrowersyjny właściciel Gigi Becali ciągle się wtrącał.
Pomysłowość rumuńskiego biznesmena nie zna granic. Becali chce na przykład, żeby kibice śpiewali na meczach pieśni religijne, bo to ich uspokoi. I trener miał już najwyraźniej dość tego i innych pomysłów. "Hagi powiedział zarządowi, że odchodzi. Nie wyjaśnił czemu" - powiedział Gigi Becali.
Gheorghe Hagi pracował w Steaule od czerwca. Z drużyną z Bukaresztu udało mu się awansować do Ligi Mistrzów. Po drodze pokonał Zagłębie Lubin. Ale w lidze rumuńskiej Steaule nie idzie najlepiej. Zespół zajmuje dopiero siódme miejsce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|