Zgubiła go pewność siebie. Glenna Hysena oglądało na żywo kilkaset tysięcy ludzi. Po meczu zadzwonił do niego dyrektor szwedzkiej stacji TV3 i powiedział, że wysyła komentatora sportowego do Oslo, żeby tam spłacił swój dług wobec norweskich kibiców - wyszperał blog zczuba.pl.

Były piłkarz Liverpoolu nie jest zachwycony. "Moja niewyparzona gęba! Nie widziałem tego meczu, bo komentowałem mecz w Mediolanie. Nie mogłem uwierzyć, gdy usłyszałem o wyniku! Teraz będę musiał ponieść karę" - żalił się Glenn Hysen.