Dziennik Gazeta Prawana logo

Superpuchar UEFA: Druga szansa Liverpoolu na trofeum

14 sierpnia 2019, 07:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Juergen Klopp
Juergen Klopp/PAP/EPA
Rozpędzony wicemistrz Anglii Liverpool oraz osłabiona Chelsea Londyn zmierzą się w środę w Stambule w meczu o piłkarski Superpuchar UEFA. "The Reds" mieli już w tym sezonie szansę na trofeum, ale przegrali spotkanie o Tarczę Wspólnoty z Manchesterem City.

Liverpoolczycy, którzy w ubiegłym sezonie triumfowali w Lidze Mistrzów, musieli uznać wyższość mistrza Anglii w konkursie rzutów karnych (po 90 minutach było 1:1). Mogą sobie jednak poprawić humory już w środę w mieście, z którego kibice "The Reds" mają dobre wspomnienia.

To właśnie w Stambule w 2005 roku rozegrano słynny finał Champions League, w którym Liverpool, z Jerzym Dudkiem w bramce, przegrywał 0:3, ale doprowadził do wyrównania i triumfował w konkursie "jedenastek". Później zdobył też Superpuchar UEFA po raz trzeci w historii klubu.

W miniony weekend odbyła się pierwsza kolejka angielskiej ekstraklasy. Liverpool na jej inaugurację pokonał beniaminka Norwich City 4:1, nawiązując do formy, którą prezentował w poprzednim sezonie.

"Ludzie będą mówić, że jesteśmy faworytem, bo zajęliśmy drugie miejsce w Anglii i triumfowaliśmy w Lidze Mistrzów. Ale tu chodzi tylko o to, kto jest lepiej przygotowany. Mam nadzieję, że my" - powiedział niemiecki trener Juergen Klopp.

Piłkarze i kibice Chelsea są natomiast w zupełnie innych nastrojach. Debiutujący na ławce trenerskiej londyńskiego klubu Frank Lampard, były znakomity piłkarz tej drużyny, musiał pogodzić się z najwyższą w historii "The Blues" ligową porażką na Old Trafford, gdzie Manchester United zwyciężył w niedzielę 4:0. Był to kolejny dowód na to, jak wiele znaczył dla zespołu Belg Eden Hazard, który tego lata przeniósł się do Realu Madryt.

"Popełniliśmy pięć błędów, po których padły cztery gole. Taka jest smutna rzeczywistość. To boli i powinno boleć, ale otrząśniemy się. Nie należy się załamywać, trzeba jedynie poprawić te elementy gry, w których zawiedliśmy" - skomentował Lampard.

Nie wiadomo jednak, czy nie jest to początek poważnego kryzysu w londyńskim zespole. Opuścili go m.in. Hazard i brazylijski obrońca David Luiz. Z powodu zakazu transferowego Chelsea nie mogła natomiast sprowadzić nikogo w ich miejsce. Nie będzie mogła również wzmocnić się w czasie zimowego okienka w styczniu.

Po raz pierwszy w historii Superpucharu UEFA o trofeum walczą dwa kluby z Anglii. Sześciokrotnie zdarzyło się natomiast, że rywalizowały zespoły z tego samego kraju: dwukrotnie były to ekipy z Włoch, a cztery razy - z Hiszpanii. Ostatnio było tak przed rokiem, gdy Atletico Madryt pokonało Real po dogrywce.

Sędzią środowego pojedynku będzie Francuzka Stephanie Frappart. To pierwszy przypadek, kiedy arbitrem meczu w jakimkolwiek europejskim pucharze męskich drużyn będzie kobieta. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj