Klaveness: Infantino stracił zaufanie
Klaveness zabrała głos w piątek po comiesięcznym posiedzeniu zarządu NFF. W mocnych słowach oceniła sytuację w światowej federacji i pozycję jej obecnego prezydenta.
– Nie ma on zaufania instytucjonalnego niezbędnego do stabilnego zarządzania FIFA w obecnych czasach. Nie ma odwrotu dla Gianniego Infantino. Międzynarodowa współpraca piłkarska jest w poważnych tarapatach i chcemy poprosić prezesa FIFA o rezygnację – powiedziała prezes NFF.
Stanowisko Norwegów jest kolejną odsłoną konfliktu pomiędzy organami zarządzającymi światowym futbolem. Jednym z jego głównych punktów zapalnych był porzucony przez FIFA projekt częściowej prywatyzacji najważniejszych turniejów, w tym mistrzostw świata.
Norwegowie liczą na poparcie UEFA
NFF ma nadzieję, że do apelu o ustąpienie Infantino przyłączą się także inne europejskie federacje. Klaveness przyznała, że Norwegowie pozostają w kontakcie z władzami UEFA.
– Zobaczymy, które inne kraje ostatecznie dołączą, jeśli taka będzie strategia władz UEFA. Dużo z nimi rozmawiamy i muszą sobie z tym poradzić, a wy będziecie musieli zadać im to pytanie. Nie będziemy prosić o nadzwyczajne posiedzenie, poprosimy go o rezygnację w ramach naszego dialogu z FIFA – dodała.
Lista zastrzeżeń wobec FIFA
45-letnia Klaveness, z wykształcenia prawniczka, przedstawiła również szereg kwestii budzących zastrzeżenia norweskiej federacji.
Wśród nich znalazły się pytania dotyczące zasad przyznawania praw do organizacji turniejów, inauguracyjnej Pokojowej Nagrody FIFA, którą w grudniu otrzymał prezydent USA Donald Trump, a także uchylenia zawieszenia amerykańskiego napastnika Folarina Baloguna podczas tegorocznych mistrzostw świata po telefonie Trumpa.
Klaveness następczynią Infantino? Norweżka ucina spekulacje
Prezes NFF od dawna należy do najbardziej zdecydowanych krytyków Infantino. Jej nazwisko pojawiało się również wśród potencjalnych kandydatów do zastąpienia 56-letniego Szwajcara na stanowisku szefa FIFA. Sama Klaveness nie chciała jednak rozwijać tego tematu.
– Zwracam uwagę na te nazwiska i to, że moje nazwisko również jest wymieniane, też zauważyłam. To w ogóle nie jest temat przewodni. Nie mamy powodu, by komentować tę ani żadną inną kandydaturę, ani nie jesteśmy na to gotowi – zaznaczyła Norweżka.
