"Moje wynagrodzenie jest bardzo wysokie i biorę na siebie całą winę. Rezygnuję z roli selekcjonera kadry Chin" - cytują Lippiego chińskie media.

Reklama

Spotkanie Syrii z Chinami odbyło się w Dubaju, a o wyniku rozstrzygnęła - przy stanie 1:1 - samobójcza bramka Zhang Linpenga w 76. minucie.

Po czterech kolejkach pięciozespołowej grupy A Chińczycy z siedmioma punktami zajmują drugie miejsce (taki sam dorobek mają trzecie Filipiny). Tracą już pięć do prowadzącej w tabeli Syrii. Do następnej rundy awansują zwycięzcy ośmiu grup i cztery najlepsze zespoły z drugich lokat.

To druga w tym roku rezygnacja 71-letniego Lippiego z funkcji szkoleniowca Chińczyków. Poprzednia miała miejsce w styczniu. Wówczas słynny trener nie zdecydował się na przedłużenie kontraktu. Jego następcą został Fabio Cannavaro, który jednak już w kwietniu ustąpił z tej funkcji, a w maju ponownie przejął ją Lippi.

Doświadczony szkoleniowiec po raz pierwszy został trenerem kadry Chin jesienią 2016 roku.

Największym sukcesem Lippiego w roli szkoleniowca jest mistrzostwo świata wywalczone z reprezentacją Italii w 2006 roku.