Trener Jerzy Brzęczek przyznał, że Kamil Glik, który musiał zejść z boiska na początku meczu eliminacji Euro 2020 ze Słowenią, ma prawdopodobnie złamany nos. Polscy piłkarze, już wcześniej pewni awansu z pierwszego miejsca w grupie G, wygrali w Warszawie 3:2.
Doświadczony obrońca został zastąpiony już w siódmej minucie przez Artura Jędrzejczyka.
„Ze wstępnej diagnozy wynika, że Kamil ma złamany nos. Nie do końca zgadzam się z opinią, iż nasza defensywa po tej wymuszonej zmianie była mało agresywna. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną postacią jest Kamil. Ale akurat przy tych bramkach popełniliśmy inne błędy, które spowodowały to, że rywale strzelili gole. W tych eliminacjach straciliśmy łącznie tylko pięć bramek, więc średnia nie jest najgorsza. Choć oczywiście są mankamenty, nad którymi musimy pracować” – powiedział Brzęczek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|