Awans do mistrzostw Europy podniósł wartość Polaków na piłkarskim rynku. Jako pierwszy być może odczuje to Mariusz Jop. Reprezentacyjny obrońca znalazł się na liście życzeń angielskiego Derby County. Interesują się nim także kluby niemieckie.
Przedstawiciele angielskiego zespołu byli na meczu z Belgią by obejrzeć w akcji Polaka, który na co dzień gra w FK Moskwa. Takiej szansy pozbawił ich Leo Beenhakker, który nie dał mu zagrać ani minuty. Ale już w meczu z Serbią Jop powinien wystąpić w podstawowym składzie.
Derby to nie jedyny klub, który chce kupić polskiego obrońcę. Jop znalazł się także w kręgu zainteresowań kilku zespołów z Bundesligi, między innym Hamburger SV czy VfL Wolfsburg.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl