Na chorwackich stadionach dzieją się rzeczy, o jakich w Polsce nikomu się nie śniło. Tamtejsze władze zupełnie nie radzą sobie z chuliganami. Podczas minionego weekendu, podczas meczu Hajduka Split z Dynamem Zagrzeb wybuchła... bomba. Pięć osób zostało rannych, jedna straciła palec.
Niewielki ładunek wybuchowy zdetonował 26-latek. Stracił przy tym dwa palce i ranił pięć osób. Po meczu wybuchły awantury na ulicach. Zatrzymano 48 chuliganów.
Niespokojnie było także podczas innego meczu ligi chorwackiej. W Vukovarze miejscowi kibice zaatakowali fanów z Serbii - Crvenę Zvezdę Belgrad. W bójce rannych zostało kilkadziesiąt osób.
Warto pamiętać, że Chorwacja jest jednym z naszych rywali podczas tegorocznego Euro.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl