Kiedy piłkarze Barcelony wracali z Madrytu, po porażce z Realem 1:4, na lotnisku czekała już na nich grupa około 40 rozwścieczonych fanów, by godnie "przywitać" zawodników. Kibice obrzucili piłkarzy wyzwiskami i pokazywali nieprzyzwoite gesty.
Porażka z Realem pozbawiła Barcelonę szans na wicemistrzostwo kraju. Z kolei piłkarze z Madrytu już wcześniej zapewnili sobie triumf w rozgrywkach.
Kolejnego wybuchu niechęci kibiców zapewne można spodziewać się w niedzielę, kiedy Barcelona podejmować będzie Mallorkę na Camp Nou.
Spotkanie z Mallorką może być dla Franka Rijkaarda ostatnim w roli trenera "Dumy Katalonii". Miejscowa prasa zapowiada, że w nowym sezonie zastąpi go były pomocnik Josep "Pepe" Guardiola, który obecnie prowadzi drużynę rezerw.
Rijkaard pracuje w Barcelonie od pięciu lat. W tym czasie dwukrotnie wywalczył mistrzostwa kraju (2005 i 2006), a w 2006 roku zespół sięgnął po triumf w Lidze Mistrzów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|