Choroba przez wiele lat była ukrywana i traktowana jako wstydliwa, lecz coraz więcej przypadków z myleniem kartek żółtych z czerwonymi, strojów swoich i przeciwnika oraz kamizelek treningowych sprawiły ze federacja przeprowadziła obowiązkowe badania piłkarzy, sędziów i trenerów. Okazało się, że we wszystkich grupach znajdują się daltoniści.
Zdarzało się, że trenerzy protestowali przy żółtej kartce, sądząc że była to czerwona, a zawodnicy podawali piłkę do przeciwnika, myśląc że jest to piłkarz ich drużyny.
- poinformowała KSI.
W klubach liczącej 350 tysięcy mieszkańców Islandii zrzeszonych jest okolu 20 tysięcy zawodników, mężczyzn i kobiet. U ośmiu procent piłkarzy badania wykazały daltonizm, a w przypadku kobiet jest to jedna piłkarka na 200.
Najbardziej znaną osobą związana z islandzkim futbolem cierpiącą na daltonizm jest selekcjoner reprezentacji narodowej w latach 2011-2017 Szwed Lars Lagerbaeck.
Wyjaśnił, że na początku jego kariery na Islandii żaden zawodników nie przyznawał się do swojej choroby i zaczęli to robić dopiero wtedy, gdy on otwarcie opowiedział o sobie. - przyznał.
- dodał.
Szkoleniowiec był jedną z figur kampanii UEFA podczas finału Ligi Europy 24 maja 2017 roku w Sztokholmie, który odbywał się pod hasłem „Colour Blind Awareness Campaign”.