W nocy z środy na czwartek w Sofii uprowadzono prezesa klubu piłkarskiego Liteks Angeła Bonczewa. Były sportowiec i prawa ręka właściciela klubu, bogatego przedsiębiorcy Griszy Ganczewa, zatrzymał się przed wejściem do domu, żeby zaparkować samochód. Kiedy po kilku minutach jego żona zeszła na dół, samochód był pusty, a komórka Bonczewa od tej pory jest wyłączona.
Prezes jest właścicielem kilku firm, działających w różnych branżach - sporcie, handlu, budownictwie. Klub Liteks zajął czwarte miejsce w zakończonych kilka dni temu mistrzostwach kraju.
Według analizy MSW z połowy 2007 r. w Bułgarii działa sześć gangów, wyspecjalizowanych w porwaniach bogaczy i członków ich rodzin.
Przed dziewięcioma miesiącami za syna byłego ministra transportu Wilhelma Krausa (1997-2001) żądano 1 mln euro okupu, a uwolniono go za 300 tys. Przedtem rodzice otrzymali jego odcięty palec.
Szef klubu piłkarskiego Wencesław Stefanow na próżno zapłacił 1 mln euro za porwanego cztery lata temu syna Dymitra, którego nie uwolniono. Nie ma wieści o dwóch innych porwanych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl