Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener Chelsea: Jestem Felipe, nie żaden Phil

24 czerwca 2008, 17:15
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Przyjmując ofertę Chelsea, Luiz Felipe Scolari znalazł się w samym oku cyklonu. O drużynie ze stolicy mówią wszyscy, właściwie przez całą dobę. Trener reprezentacji Portugalii już doczekał się w Anglii pseudonimu. Na Wyspach nazywają go "Big Phil". "Nie znoszę tej ksywki i nie pozwolę się tak nazywać. Ja jestem Felipe, nie żaden Phil" - grozi palcem Scolari.

Scolari nienawidzi tego pseudonimu i zrobi wszystko, by angielscy kibice i dziennikarze przestali go tak nazywać. Idzie przy tym na kompromis. Zapowiada, że jakoś da radę przyzwyczaić się do angielskiego stylu gry, jedzenia, czy deszczu. Ale do ksywy - nie ma mowy.

"Ale do jednego na pewno nigdy się nie przyzwyczaję - do nazywania mnie Big Phil" - mówi trener. "Nie pozwolę nikomu w Anglii na zmianę mojego imienia" - dodaje, a cytuje go onet.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj